Lady Pank: „Międzyzdroje” [1996, recenzja płyty]

recenzje płyt
miedzyzdroje-b-iext43235068

„Na, na” [1994] | „Zimowe graffiti” [1996]

„Międzyzdroje” to pozycja bezwstydnie wakacyjna, w czym nie byłoby absolutnie niczego złego, gdyby nie fakt, że zawiera ona czterdzieści minut zblusiałego popiku, który być może faktycznie nadaje się na plażę, ponieważ zapuściwszy tę płytę w jamniku zyskujemy pewność, że żaden z ukochanych rodaków nie rozstawi swego parawanu w bliskim sąsiedztwie. Poza tym praktycznym, wypoczynkowym zastosowaniem, innych nie zauważam.

Obiera Borysewicz zdecydowany kurs na letnie rozgłośnie, mający wedle wszelkiej logiki duże szanse się powieść; ostatecznie to spod palców tego człowieka wyszły zarybiające „O dwóch takich, co ukradli Księżyc” bezpretensjonalne cudeńka. I co? W dużym stopniu: gówno. Konwencji popowej można wybaczyć mnóstwo, nawet nijakość, ale nie nudę, a właśnie ona sączy się z albumu niczym niedokręcone mleko z lodówki. Może któryś refren, może dwa, może gdzieś jakiś bridż, bo zwrotki nie; zwrotki „Międzyzdrojów” to marsjański ugór. Kwadratowe, pozbawione jakiejkolwiek siły przebicia piosenki usychają w sierpniowym słońcu niczym porzucone w nadmorskim piachu jagodzianki, a Panasewicz, po raz pierwszy ekskluzywny liryk materiału, gorliwie częstuje publiczność  spryszczałymi gniotami („Ty zawróciłaś rzeki bieg, gdy ranisz moją duszę słyszę śmiech / Jak długo jeszcze tak ma być, naprawdę nie wiem już po co żyć”).

Tak właśnie wyglądają „Międzyzdroje”, czyli kompletnie nijak. Trudno przypuszczać, żeby nawet w 1996 znaleźli się frajerzy zainteresowani wymianą na kasetę Blenders, Flapjacka, Myslovitz czy choćby, w akcie grobowej desperacji, Anity Lipnickiej. Zakładam scenariusz złowrogi: raz nabytego lub otrzymanego w sadystycznym prezencie egzemplarza „Międzyzdrojów” pozbyć się nie sposób i zawsze będzie wracać on w odruchu przetrwania na raz darowaną półkę. Na nic sprzedawanie za grosze na Allegro, wyrzucanie z okna i deptanie glanem; daję jednak pewną szansę egzorcyzmom. Nota: F

KAPTACJA:  ★★☆☆☆☆
PALETA:  ★★☆☆☆☆
WIARYGODNOŚĆ:  ☆☆☆☆☆
BZIK:  ★★☆☆☆☆
LIRYKA: 
MIODNOŚĆ: 
(suma: 10/36)

Lista utworów:
1. Czy czujesz jak  ★★★☆☆☆
2. Wolności głos  ☆☆☆☆☆
3. Nikt nie umie tak jak ty  ★★☆☆☆☆
4. Piąta rano  ★★★☆☆☆
5. Hotel Polska  ★★☆☆☆☆
6. Nie chcę litości
  ★★☆☆☆☆
7. Taka wyspa  ☆☆☆☆☆
8. Odjeżdżałem z nią  ★★☆☆☆☆
9. Idą złodzieje  ☆☆☆☆☆
10. Międzyzdroje  ★★☆☆☆☆
(średnia: 1.9/6)

Płyta: dyskografia zespołu – 15 miejsce, rok 1996 – 1 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce, dekada 2001-2010 – 1 miejsce, klasyfikacja generalna – 2 miejsce

Powiązane płyty: Lady Pank: “Lady Pank” [1983], Lady Pank: “Ohyda” [1984]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc” [1986], Lady Pank: “LP3 – nigdy za wiele rokendrola” [1986]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc cz. 2” [1988], Lady Pank: “Tacy sami” [1988, Lady Pank: “Zawsze tam, gdzie ty” [1990, Lady Pank: “Na, na” [1994, Lady Pank: „Zimowe graffiti” [1996], Lady Pank: “Łowcy głów” [1998], Lady Pank: “Nasza reputacja” [2000], Lady Pank: “Teraz” [2004], Lady Pank: “Strach się bać” [2007], Lady Pank: “Maraton” [2011], Lady Pank: “Miłość i władza” [2016], Lady Pank: “Zimowe graffiti 2” [2017], Lady Pank: „LP40” [2021]
Powiązane inne: Lady Pank: “Minus Zero” [1985, recenzja singla], Lady Pank: “Oglądamy film” [1988, recenzja singla], Lady Pank: “Zamki na piasku” [1997, recenzja singla], Lady Pank: “Mniej niż zero” [2018, recenzja singla], Lady Pank: “Z dachu” [2011, Berserk Literat], 20 najlepszych numerów Lady Pank, 10 najgorszych numerów Lady Pank

Lady Pank: „Międzyzdroje”
Rok: 1996
Wytwórnia: Starling
Personel: Janusz Panasewicz (wokal, słowa), Jan Borysewicz (muzyka, gitara, wokal), Andrzej Łabędzki (gitara), Krzysztof Kieliszkiewicz (gitara basowa), Kuba Jabłoński (perkusja)

2 uwagi do wpisu “Lady Pank: „Międzyzdroje” [1996, recenzja płyty]

Dodaj komentarz