Lady Pank: „Miłość i władza” [2016, recenzja płyty]

recenzje płyt
MI0004047398

„Maraton” [2011] „Zimowe graffiti 2” [2017]

A jednak potrafią się starzeć z godnością. Na wysokości szesnastego albumu Lady Pank zdają się oswajać z faktem, że są zamożnymi seniorami, którzy swoje zagrali i absolutnie niczego już nie muszą. Pożyczone od wnuka spodnie rurki z H&M wracają do prawowitego właściciela, a dobrze sytuowany sześćdziesięciolatek w marynarce wsiada do niemieckiego samochodu, aby oddać w punkcie wyborczym głos na umiarkowaną prawicę.

„Miłość i władza” wypełniona jest zgredzkim, ale jednak dość dostojnym popem, którego proste, midtempowe grółwy i słodko-kwaśne harmonie przynoszą jakże pozytywną odmianę po nieudolnych wygibasach „Maratonu”. Borysewicz rozgrywa album niezwykle bezpiecznie, podając na ogół do najbliższego – wyjąwszy zaskakujący bridż „Lizusów” – i asekuranctwo to, choć monotonne i nieco nudne, wychodzi na ogół materiałowi na plus. Sesja nagraniowa jak zwykle zaskoczyła jednak drogowców i pięć (!) lat znów nie wystarczyło wrocławskiemu naczelnikowi na napisanie dziesięciu równych numerów, w konsekwencji czego druga połowa płyty nadaje się głównie do mycia naczyń. Szkoda, bowiem wstydu nie ma nie tylko na płaszczyźnie muzycznej, ale i tekstowej, gdzie niesłuchalnego i nieczytalnego Mogielnickiego zastąpił Byrski, doskonale zdający sobie sprawę, że Lady Pank znacznie bardziej do twarzy ze starczymi medytacjami, niż zabawą w psychologów szkolnych.

Lady Pank konsekwentnie odmawiają rynkowej emerytury, po raz kolejny wydając akceptowalny materiał, gdy wydaje się, że stać ich już wyłącznie na pożegnalny, kompostowy bubel. Trwonienia taśmy radykalnie jednak w Berserku nie tolerujemy – a gdyby nie bolesne wypełniacze, mogła być nawet rekomendacja. W międzyczasie dobrze sytuowany sześćdziesięciolatek zdążył sprzedać niemieckie auto, kupić francuskie, wydać córkę za mąż za młodego architekta i wyjechać na weekend do Czarnogóry, skąd pozdrawia. Nota: F

KAPTACJA:  ★★☆☆☆☆
PALETA:  ★★★☆☆☆
WIARYGODNOŚĆ:  ★★★★☆☆
BZIK:  ★★☆☆☆☆
LIRYKA: 
MIODNOŚĆ:  ★★
(suma: 18/36)

Lista utworów:
1. Miłość  ★★★☆☆☆
2. Władza  ★★★☆☆☆
3. Trochę niepamięci  ★★★☆☆☆
4. Lizusy  ★★★☆☆☆
5. Z niczego coś  ★★★★☆☆
6. Mogę sobie pójść
  ★★★☆☆☆
7. Droga  ★★☆☆☆☆
8. Moment  ★★☆☆☆☆
9. Na dowód  ☆☆☆☆☆
10. Czarne myśli  ★★★☆☆☆
(średnia: 2.7/6)

Płyta: dyskografia zespołu – 9 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce, dekada 2001-2010 – 1 miejsce, klasyfikacja generalna – 2 miejsce

Powiązane płyty: Lady Pank: “Lady Pank” [1983], Lady Pank: “Ohyda” [1984]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc” [1986], Lady Pank: “LP3 – nigdy za wiele rokendrola” [1986]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc cz. 2” [1988], Lady Pank: “Tacy sami” [1988, Lady Pank: “Zawsze tam, gdzie ty” [1990], Lady Pank: “Na, na” [1994, Lady Pank: “Międzyzdroje” [1996], Lady Pank: “Zimowe graffiti” [1996], Lady Pank: “Łowcy głów” [1998, Lady Pank: “Nasza reputacja” [2000, Lady Pank: “Teraz” [2004], Lady Pank: “Strach się bać” [2007, Lady Pank: “Maraton” [2011], Lady Pank: “Zimowe graffiti 2” [2017], Lady Pank: „LP40” [2021]
Powiązane inne: Lady Pank: “Minus Zero” [1985, recenzja singla], Lady Pank: “Oglądamy film” [1988, recenzja singla], Lady Pank: “Zamki na piasku” [1997, recenzja singla], Lady Pank: “Mniej niż zero” [2018, recenzja singla], Lady Pank: “Z dachu” [2011, Berserk Literat], 20 najlepszych numerów Lady Pank, 10 najgorszych numerów Lady Pank

Lady Pank: „Miłość i władza”
Rok: 2016
Wytwórnia: Universal Music
Personel: Janusz Panasewicz (wokal), Jan Borysewicz (muzyka, gitara), Krzysztof Kieliszkiewicz (gitara basowa), Kuba Jabłoński (perkusja), Chris Aiken (instrumenty perkusyjne), Wojciech Byrski (słowa), Bogdan Olewicz (słowa)

Dodaj komentarz