
5. ” Alien”
Płyta: “Heavy Metal World” [1984]
Muzyka: Andrzej Nowak, Marek Piekarczyk
Słowa: Jacek Rzehak
„Alien” wnosi w wąsaty, odziany w skóry i ćwieki sznyt albumu „Heavy Metal World” element everymanowskiego jojczenia i wniesienie to nie tylko płyty nie ratuje, ale wgniata jej przepocony łeb jeszcze głębiej w zaschnięte błoto na tyłach źwirowni. Trywialne solówki miętoszą po dupie równie trywialne akordy, a Piekarczyk bez śladu żenady informuje: „We śnie słyszałem matki głos / Synku! Uczciwym bądź! Dobrym bądź!”. Nie jest łatwo stworzyć pięć równie beztreściowych minut muzyki.
4. „Heavy Metal World”
Płyta: “Heavy Metal World” [1984]
Muzyka: Stefan Machel
Słowa: Marek Piekarczyk, Jacek Rzehak
Bardzo trudno mi jest orzec, czy to ptak, czy nosorożec. „Heavy Metal World” można obronić jako numer kabaretowy, satyryczny, swoisty jajo-dżingiel przemykający pomiędzy audycjami rockowej stacji radiowej, aczkolwiek na jakąkolwiek inną klasyfikację jest on zwyczajnie zbyt żenujący. Pal sześć strzelający zeń w cebulowe niebo gejzer wieśniactwa, którym obdzielić można sto aspirujących opolskich kapel: wiele do życzenia pozostawia przede wszystkim warstwa kompozycyjna utworu, brzmiącego niczym przeciągany w nieskończoność chujowy refren, rubasznie udekorowany diamencikami pokroju: „Twoje życie jest heavy, twoje problemy są heavy / Miasto w którym mieszkasz jest heavy metal!”.
1-3. „Jeszcze”
Płyta: “52 dla przyjaciół” [1992]
Muzyka: Andrzej Nowak, Marek Piekarczyk
Słowa: Marek Piekarczyk
Nowak i Piekarczyk byli uprzejmi naprodukować tyle syfu, że wyróżnienie tylko jednego utworu tytułem najpotworniejszego okazało się niemożliwe; złotymi medalami nagradzamy więc aż trójkę patofinalistów. „Jeszcze” to prymitywny wyrzyg zrównujący kobiety z samochodami. Akurat w przypadku TSA seksizm nie jest niczym zaskakującym, co nie znaczy jednak, że nie należy go piętnować – bo należy. „Ona jest najszybszą z maszyn na autostradzie do rozkoszy”, wyje Piekarczyk, a przez otwarte drzwi balkonowe wsuwa się do mieszkania olbrzymi, spocony wąs.
„Francuskie ciasteczka”
Płyta: “Rock’n’ Roll” [1988]
Muzyka: Stefan Machel, Marek Piekarczyk
Słowa: Jacek Rzehak, Marek Piekarczyk
Tak. TSA nagrali numer o obciąganiu – w dodatku ze szczyptą kultury gwałtu („Wciąż mówisz, że boisz się / Lecz bronisz się tak łagodnie”).
„Sex Blues”
Płyta: “52 dla przyjaciół” [1992]
Muzyka: ?
Słowa: ?
„Drogie panie, otwieramy nasz kram / Mam tu wszystko, czego dziś trzeba wam / Pomadki do ust, kolczyki i łzy / Pokrowce na biust, wkłady do dziur”. Himalaje buractwa, Pinereje chamstwa. Nie sposób słuchać „Sex Blues” bez paraliżującego do szpiku kości zażenowania – a jesli, drogi Czytelniku, taki sposób znajdujesz, to OK, natomiast przy piwie raczej razem nie usiądziemy. Czołgajcie się w zapomnienie, obrzydliwe dziady pieruńskie.
Zespół: dekada 1981-1990 – 2 miejsce, klasyfikacja generalna – 3 miejsce
Powiązane płyty: TSA: “TSA” [1983, TSA: “Heavy Metal World” [1984], TSA: “Rock’n’ Roll” [1988], TSA: “52 dla przyjaciół” [1992], TSA: “Proceder” [2004], Złe Psy: „Forever” [2002], Złe Psy: „Polska” [2012], Złe Psy: „Duma” [2017], Janusz Niekrasz Band: „Stało się… Czas na prawdę” [2006]
Powiązane inne: 5 najlepszych numerów TSA

Ale autorze pieprzysz. Nawet nie cytujesz tekstów oryginalnych. 52dla.przyjacol to take pół TSA. 52 zboczona plyta- ok. Ale reszta? Francuskie ciasteczka są nie Eco? Co piszą dzisiejsi „autorzy”? Rzuć się w „kupę kabana”…
PolubieniePolubienie
Oryginalne teksty są bardzo łatwe do wyguglowania, także nie nie widzę potrzeby cytowania ich w całości. Natomiast czy płytę nagrało pół, jedna trzecia czy też siedem dziewiętnastych zespołu – nie ma znaczenia. Została wydana pod szyldem TSA, bez wątpienia z przyczyn marketingowo-sprzedażowych; musi więc się z tym szyldem zmierzyć i ponieść tego konsekwencje. (W przypadku TSA nie jest się wprawdzie specjalnie z czym mierzyć, ale jestem pewien, że podąża Pan za moją argumentacją).
PolubieniePolubienie
kicha panie redaktorze, ale zupełnie nie podzielam zdania, poza wymienioną płytą, reszta jest w porządku, a trzeba jeszcze brać, pod uwagę realia, lat osiemdziesiątych….
PolubieniePolubienie
Drogi Czytelniku, poniekąd centralną ideą tej strony jest niebranie pod uwagę realiów epoki i słuchanie tych utworów współczesnym uchem. Chcemy dowiedzieć się jak ta muzyka się zestarzała – o ile się zestarzała, a nie jak przyjemnie nam się do niej tupało w kolejce po chleb w 1983. Ukłony!
PolubieniePolubienie
Masz rację wypacynkowany chłopczyku. Pewnie razem na piwo nie pójdziemy, i szczerze mówiąc pewnie i nie miałbym na to ochoty. Rock, hard rock , metal to muzyka prosta o prostych, często prostackich tekstach . To fakt, ale przez to jest prawdziwa i piękna. Oczywiście nie musisz słuchać tejesów i bardzo Cię proszę nie słuchaj. Znajdziesz dla siebie parę naprawdę fajnych kapel i gatunków muzycznych. Powiem tak, stare ramole tacy jak ja wychowali się na dźwiękach tejesów AC DC i tym podobnych. Nie od dziś wiadomo , że niektóre a może nawet większość tekstów ówczesnych idoli była prosta, wulgarna i seksistowska. I co z tego , kto rozumiał wtedy się w to co wrzeszczał frontem AC DC czy TSA. Ważne były te emocje. Ale co Ty o tym wiesz. Powiem tak chcesz mądrych i przemyślanych tekstów posłuchaj turnała czy Sikorskiego. Jeżeli nie jesteś rockandrollowcem to się nie wysiłek bo itak nie poczujesz tego klimatu
PolubieniePolubienie
Zamierzałem coś Panu odpowiedzieć, ale z wrażenia zguiłem prostownicę do włosów. Dopóki jej nie odszukam, będę czuł się niestabilnie emocjonalnie i nie mogę ryzykować kontaktów międzyludzkich. Ukłony!
PolubieniePolubienie
Żal tego czytać, tyle w komentarzu
PolubieniePolubienie
Ukłony!
PolubieniePolubienie
„Alien” w tym zestawieniu? Śmiech na sali! O tytułowyjm utworze z albumu „HMW” litościwie przemilczę. Warto byłoby sięgnąć do archiwów i przypomnieć, na jakich listach, których pozycjach i w jakich krajach ten album był notowany. Wtedy!
PolubieniePolubienie
Wtedy, szanowny Czytelniku, oferta była tak niewielka, że wszystkim wydawało się, że Perfect to dobry zespół. Ukłony!
PolubieniePolubienie
nie ma co komentowac. chyba autora artryķułu pojeboło. Człowieku nie lubisz to nie lub ale nie szczekaj. Artukuł tylko po to by był orginalny . to jest 5 dowodow na yo ze nie nadajesz sie do pisania.
PolubieniePolubienie
Hau hau!
PolubieniePolubienie
Nuale hejvi to często przaśna muza. Taki jej urok (nie) dyskretny. Co tu gadac, panie redaktorze, czasy tez byly tskie a nie inne… Estetyka ewoluuje. I tsk np świetny, moim zdaniem, heavy metal swiat, wpisuje sie w wowczas panujący w hejwi styl . Świetny tekst. Świetny, również dlatego, że trąci myszką – czy jak Pan woli – zalatuje metalową remizą. Ale dla 12 latka, jakim wtedy byłem, w punkt.. A przy calym pięknie, czadzie i dymie kicz metalowych lat 80 jest jednym z moich najukochanszych kiczów.(Wąsy!!) .. Co do ciasteczek francuskich – pelna zgoda. Cala plyta 52 żenująca Pozdrawiam
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Ależ ja się absolutnie zgadzam, szanowny Czytelniku, że dla dwunastolatka „Heavy Metal World” mógł prać niczym jedynka Led Zeppelin. Takie prawo dorastania i indywidualnego przeżywania muzyki, którego nikt Panu zabrać nie może – ani ja nie próbuję. Ja, przykładowo, w wieku dwunastu lat słuchałem na zmianę „Ballads & Blues” Gary’ego Moore’a oraz „Into The Great Wide Open” Toma Petty i uważałem je za pozycje legendarne i wyjątkowe. Czy jako wyrobiony słuchacz oraz dorosły człowiek nadal uważam je za płyty wybitne? Absolutnie nie. Czy nadal lubie zapodać sobie „Empty Rooms” i potrzepać łbem nad winem? Jak najbardziej tak. Ukłony!
PolubieniePolubienie
Ale masz szczęście że Google promuje te twoje wysrywy i ludzie to czytają. Ocenianie zespołu bez kontekstu mija się z celem. Nie jestem jakimś wielkim fanem TSA, ale gdyby nie oni nie było by polskiego heavy metalu. W muzyce TSA słychać autentyczność, brzmieli grali i wyglądali jak zespół z PRL – takie były czasy, a i tak wiele krajów wtedy o takim zespole jak TSA u siebie mogło co najwyżej sobie pomarzyć. Sam fakt że o nich piszesz te głupoty o czymś świadczy, zespół o którym mówi się po 40 latach to zespół wielki. Chyba jedyne co chcesz osiągnąć tymi swoimi wysrywami to prowokować ludzi którzy to czytają i którym się zechce napisać komentarz. No gratuluję…głupoty.
PolubieniePolubienie
Lucky me! Zaryzykuję tezę, miły Czytelniku, że polski heavy metal bez TSA jakoś by sobie poradził. Bez wątpienia nie poradziłby sobie natomiast bez Black Sabbath, Deep Purple i Metalliki. Ukłony.
PolubieniePolubienie
Nie przeżuwaj już polskiej muzyki. Nie nadajesz się.
PolubieniePolubienie
Ukłony.
PolubieniePolubienie