Lady Pank: „Nasza reputacja” [2000, recenzja płyty]

recenzje płyt
nasza-reputacja-limited-edition-b-iext36419437

„Łowcy głów” [1998] | „Teraz” [2004]

Jakkolwiek niewiarygodnie to brzmi, dwunastym albumem Lady Pank wychodzą z głębokiego na ponad dekadę dołka, wydawałoby się – potencjalnie bezdennego. A jednak: „Nasza reputacja” to nie tylko radykalna poprawa, ale i ewidentna zmiana stylu, na którą, wydawałoby się, sytego na tym etapie Borysewicza nie stać.

Album przynosi precyzyjnie sprofilowane wakacyjne granie, jakże jednak odległe od siermięgi pokrewnych intencjonalnie „Międzyzdrojów”. Gitara Borysewicza cofa się, czujnie utrzymując piosenki  w melodyjnych ryzach i pozwalając im odetchnąć. Ostatni czasownik jest nieprzypadkowy, bowiem utwory na „Naszej reputacji” odznaczają się luzem i powietrzem, których tak rozpaczliwie niewiele było na ostatnich wydawnictwach. Zniknęły toporne riffy, ustępując miejsca kolorowym, szczwanym bluesom, w których przytomnie pobrzmiewają mandoliny, klawisze, chórki i perkusjonalia. Nóżka chodzi, nieśmiały uśmiech wykwita i prawie można uwierzyć, że zespół naprawdę dobrze się bawi. Eksperymentuje Borysewicz z niesłyszanymi dotychczas w Lady Pank elementami, jak chociażby kakofoniczna coda „Stacji-alienacja”, zmieniając również wyraźnie swoje podejście do refrenów, kluczowych przecież w letnim repertuarze, mocniej zakorzeniając je w piosenkach i pozwalając im na bardziej konsekwentne wynikanie i kulminowanie utworów, a miejscami wręcz z nich rezygnując („W niewoli”). Uzyskuje w ten sposób „Nasza reputacja” bezcenną świeżość, z której ochoczo korzystają takie utwory jak „Bulanda” z szybującym ku sierpniowemu niebu niczym najprawdziwszy, wakacyjny hymn refrenem.

Nie spodziewałem się tego, ale częściej chciałbym mylić się w ten sposób. Dobra robota, panie Borysewicz. Nota: D

KAPTACJA:  ★★★★☆☆
PALETA:  ★★★★☆☆
WIARYGODNOŚĆ:  ★★★☆☆☆
BZIK:  ★★★☆☆☆
LIRYKA:  ★★
MIODNOŚĆ:  ★★★
+ ODWAGA: 
(suma: 22/36)

Lista utworów:
1. Słońcem opętani  ★★★☆☆☆
2. Stacja-alienacja  ★★★★☆☆
3. Jak ruchomy cel  ★★★☆☆☆
4. Heroina  ★★★★☆☆
5. Samotne noce  ★★★★☆☆
6. Ona
  ★★★★☆☆
7. W niewoli  ★★★☆☆☆
8. Bulanda  ★★★★☆☆
9. Na granicy  ★★☆☆☆☆
10. Twoja reputacja  ★★★★☆☆
11. Druga strona  ★★☆☆☆☆
(średnia: 3.4/6)

Płyta: Berserk Top 50 – 8 miejsce, dyskografia zespołu – 3 miejsce, rok 2000 – 1 miejsce, pięciolecie 1996-2000 – 1 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce, dekada 2001-2010 – 1 miejsce, klasyfikacja generalna – 2 miejsce

Powiązane płyty: Lady Pank: “Lady Pank” [1983], Lady Pank: “Ohyda” [1984]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc” [1986], Lady Pank: “LP3 – nigdy za wiele rokendrola” [1986]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc cz. 2” [1988], Lady Pank: “Tacy sami” [1988], Lady Pank: “Zawsze tam, gdzie ty” [1990], Lady Pank: “Na, na” [1994], Lady Pank: “Międzyzdroje” [1996], Lady Pank: “Zimowe graffiti” [1996], Lady Pank: “Łowcy głów” [1998], Lady Pank: “Teraz” [2004], Lady Pank: “Strach się bać” [2007], Lady Pank: “Maraton” [2011], Lady Pank: “Miłość i władza” [2016], Lady Pank: “Zimowe graffiti 2” [2017], Lady Pank: „LP40” [2021]
Powiązane inne: Lady Pank: “Minus Zero” [1985, recenzja singla], Lady Pank: “Oglądamy film” [1988, recenzja singla], Lady Pank: “Zamki na piasku” [1997, recenzja singla], Lady Pank: “Mniej niż zero” [2018, recenzja singla], Lady Pank: “Z dachu” [2011, Berserk Literat], 20 najlepszych numerów Lady Pank, 10 najgorszych numerów Lady Pank

Lady Pank: „Nasza reputacja”
Rok: 2000
Wytwórnia: Zic Zac / BMG Poland
Personel: Janusz Panasewicz (wokal, słowa), Jan Borysewicz (muzyka, słowa, gitara, wokal, mandolina), Andrzej Łabędzki (gitara), Krzysztof Kieliszkiewicz (gitara basowa), Kuba Jabłoński (perkusja, wokal), Patrycja Jopek (skrzypce), Magdalena Specjał (skrzypce), Ewa Bartmann (altówka), Angelika Bielak (wiolonczela), Krzysztof Jaryczewski (słowa)

Lady Pank: „Łowcy głów” [1998, recenzja płyty]

recenzje płyt
R-3207213-1455821430-9157.jpeg

„Zimowe graffiti” [1996] | „Nasza reputacja” [2000]

Mój dzień nie zaczął się dobrze, bowiem odpaliłem rano „Łowców głów” i doszczętnie się wkurwiłem. Jestem w stanie zrozumieć do cna komercyjne projekty wakacyjne czy świąteczne, a nawet w pewien sposób uszanować je na płaszczyźnie biznesowej, jednak na wysokości jedenastego materiału Lady Pank nadchodzi czas na zadanie prostego, acz kluczowego pytania: dlaczego ludzie o takich możliwościach z premedytacją nagrywają takie gówno?

Płyta zaczyna się umiarkowanie solidnie i pierwsze trzy utwory nie zwiastują katastrofy. Na nieszczęście mają „Łowcy głów” tracków dwanaście, których każdorazowe odtworzenie powoduje gdzieś na świecie śmierć małego, rozbawionego kundelka. Znany z ekspansywności Borysewicz postanawia w 1998 roku anektować juwenalia przy pomocą garści miałkich riffideł, zainspirowanych refleksyjnym blues rockiem. Operacja kończy się huczną klęską, której najbardziej spektakularnym objawem jest „Ślepy strach”, w okrutny sposób plugawiący eksploatowane ochoczo zeppelinowe tworzywo. Tekstowo powraca Skubikowski z łatwym do przewidzenia skutkiem: chujowym. Lirycznie kręcą się „Łowcy głów” wokół dupereli o przemijaniu i niespełnieniu. Łatwo odnieść wrażenie, że usiłuje jedenasty album Lady Pank stać się dyskontową terapią kryzysu wieku średniego, wlewając rockerski optymizm w serca strudzonych, brzuchatych bojowników o czystość sumień. Dochodzi napisany w całości przez Łabędzkiego (pierwsza taka sytuacja) „Mały rastaman”, zwiedzający przedmieścia juwenaliowego punky reggae utwór-kuriozum, dopełniając rozpaczliwego obrazu całości. Trudno po tym wszystkim strząsnąć z siebie przemożną chęć odpowiedzenia albumowi, a może i całemu Lady Pank: „a weź spierdalaj”.

„Łowcy głów” to wyrób nad wyraz zły, aczkolwiek pierwszy w dorobku Lady Pank tak wkurwiający. Trudno powiedzieć, czy to kwestia cynizmu materiału, śladowej zawartości wyobraźni czy po prostu wyczerpania cierpliwości słuchacza. Jakakolwiek jednak przyczyna tego stanu rzeczy by nie była, płyta jest po prostu obrzydliwa. Nota: F!

KAPTACJA:  ☆☆☆☆☆
PALETA:  ★★☆☆☆☆
WIARYGODNOŚĆ:  ☆☆☆☆☆
BZIK: ☆☆☆☆☆
LIRYKA: 
MIODNOŚĆ: 
(suma: 7/36)

Lista utworów:
1. Prawda i serce  ★★★☆☆☆
2. Znowu pada deszcz  ★★★☆☆☆
3. Ufo  ★★★☆☆☆
4. Ślepy strach  ★★☆☆☆☆
5. Nieustraszeni łowcy głów  ★★☆☆☆☆
6. Wierny jak pies
  ★★☆☆☆☆
7. Mały rastaman  ☆☆☆☆☆
8. Nie spoglądaj nigdy wstecz  ★★☆☆☆☆
9. List to B.  ★★☆☆☆☆
10. Słowa, słowa, słowa  ★★☆☆☆☆
11. Latać może każdy  ☆☆☆☆☆
12. Dla Alicji  ★★☆☆☆☆
(średnia: 2.1/6)

Płyta: dyskografia zespołu – 17 miejsce (przedostatnie), rok 1998 – 1 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce, dekada 2001-2010 – 1 miejsce, klasyfikacja generalna – 2 miejsce

Powiązane płyty: Lady Pank: “Lady Pank” [1983], Lady Pank: “Ohyda” [1984]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc” [1986], Lady Pank: “LP3 – nigdy za wiele rokendrola” [1986]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc cz. 2” [1988], Lady Pank: “Tacy sami” [1988], Lady Pank: “Zawsze tam, gdzie ty” [1990], Lady Pank: “Na, na” [1994], Lady Pank: “Międzyzdroje” [1996], Lady Pank: “Zimowe graffiti” [1996], Lady Pank: “Nasza reputacja” [2000], Lady Pank: “Teraz” [2004], Lady Pank: “Strach się bać” [2007], Lady Pank: “Maraton” [2011], Lady Pank: “Miłość i władza” [2016], Lady Pank: “Zimowe graffiti 2” [2017], Lady Pank: „LP40” [2021]
Powiązane inne: Lady Pank: “Minus Zero” [1985, recenzja singla], Lady Pank: “Oglądamy film” [1988, recenzja singla], Lady Pank: “Zamki na piasku” [1997, recenzja singla], Lady Pank: “Mniej niż zero” [2018, recenzja singla], Lady Pank: “Z dachu” [2011, Berserk Literat], 20 najlepszych numerów Lady Pank, 10 najgorszych numerów Lady Pank

Lady Pank: „Łowcy głów”
Rok: 1998
Wytwórnia: Starling
Personel: Janusz Panasewicz (wokal, słowa), Jan Borysewicz (muzyka, gitara, wokal), Andrzej Łabędzki (muzyka, gitara, słowa), Krzysztof Kieliszkiewicz (gitara basowa), Kuba Jabłoński (perkusja), Jacek Skubikowski (słowa)

Lady Pank: „Zimowe graffiti” [1996, recenzja płyty]

recenzje płyt
i-lady-pank-zimowe-graffiti-cd

„Międzyzdroje” [1996] | „Łowcy głów” [1998]

Tak, jak „Międzyzdroje” popsuły lato, tak „Zimowe graffiti” zniszczyło zimę. Jeśli w tamtym okresie przydarzyło wam się coś przykrego, jak śmierć psa, rozwód, choroba czy niezdana matura, z dużą dozą prawdopodobieństwa możecie obciążyć winą Borysewicza, który w ciągu zaledwie paru miesięcy wysadził w powietrze cały 1996 rok.

„Zimowe graffiti” jest dokładnie tym, czego należało się obawiać: cynicznym, paskudnym, obłudnym, pseudodobrodusznym produktem, mającym, podobnie jak szare skarpety, tylko jeden cel: wykwitnąć złośliwie pod choinką pod postacią prezentu od ciotki Balbinki, z pasją wertującej na co dzień „Życie na gorąco” i marzącej o prywatnej audiencji u doktora Lubicza. Borysewicz haftuje pogodnymi bitami, akustykami i klawiszami lukrowane rzygowiny, a Panasewicz podgryza publiczność styropianowymi refleksjami o przemijaniu i wspólnocie („Za oknami już zima, w domach choinek blask / Co zostało za nami? Co przyniesie nam czas?”). Nie ma tu czego słuchać, ponieważ zasadniczo nie zawiera „Zimowe graffiti” zbyt wiele muzyki, proponując w jej miejsce dźwiękowy mech.

Album jest fizycznie nieszkodliwy, więc, w pewnym sensie, nic takiego się nie stało. Jednakowoż, po skatowaniu przez Borysewicza zarówno wakacji, jak i Bożego Narodzenia, z rosnącym niepokojem czekam na Wielkanoc, weekend majowy i Dzień Chłopaka. Nota: F!

KAPTACJA:  ☆☆☆☆☆
PALETA:  ★★☆☆☆☆
WIARYGODNOŚĆ:  ☆☆☆☆☆
BZIK: ☆☆☆☆☆
LIRYKA: 
MIODNOŚĆ: 
(suma: 7/36)

Lista utworów:
1. Miejsce przy stole  ★★☆☆☆☆
2. Zimowe graffiti  ★★☆☆☆☆
3. Nie mów mi teraz dobranoc  ★☆☆☆☆☆
4. W grudniową noc  ★★☆☆☆☆
5. Święta, Święta  ☆☆☆☆☆
6. W twoich oczach
  ★★☆☆☆☆
7. Otul mnie  ☆☆☆☆☆
8. Przebudzenie  ☆☆☆☆☆
(średnia: 1.5/6)

Płyta: dyskografia zespołu – 18 miejsce (ostatnie), rok 1996 – 2 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce, dekada 2001-2010 – 1 miejsce, klasyfikacja generalna – 2 miejsce

Powiązane płyty: Lady Pank: “Lady Pank” [1983], Lady Pank: “Ohyda” [1984]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc” [1986], Lady Pank: “LP3 – nigdy za wiele rokendrola” [1986]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc cz. 2” [1988], Lady Pank: “Tacy sami” [1988], Lady Pank: “Zawsze tam, gdzie ty” [1990], Lady Pank: “Na, na” [1994], Lady Pank: “Międzyzdroje” [1996], Lady Pank: “Łowcy głów” [1998], Lady Pank: “Nasza reputacja” [2000], Lady Pank: “Teraz” [2004], Lady Pank: “Strach się bać” [2007], Lady Pank: “Maraton” [2011], Lady Pank: “Miłość i władza” [2016], Lady Pank: “Zimowe graffiti 2” [2017], Lady Pank: „LP40” [2021]
Powiązane inne: Lady Pank: “Minus Zero” [1985, recenzja singla], Lady Pank: “Oglądamy film” [1988, recenzja singla], Lady Pank: “Zamki na piasku” [1997, recenzja singla], Lady Pank: “Mniej niż zero” [2018, recenzja singla], Lady Pank: “Z dachu” [2011, Berserk Literat], 20 najlepszych numerów Lady Pank, 10 najgorszych numerów Lady Pank

Lady Pank: „Zimowe graffiti”
Rok: 1996
Wytwórnia: Starling
Personel: Janusz Panasewicz (wokal, słowa), Jan Borysewicz (muzyka, gitara), Andrzej Łabędzki (gitara), Krzysztof Kieliszkiewicz (gitara basowa), Kuba Jabłoński (perkusja), Karolina Kiełbasińska (wokal), Maria Komasa (wokal), Szymon Komasa (wokal)

Lady Pank: „Międzyzdroje” [1996, recenzja płyty]

recenzje płyt
miedzyzdroje-b-iext43235068

„Na, na” [1994] | „Zimowe graffiti” [1996]

„Międzyzdroje” to pozycja bezwstydnie wakacyjna, w czym nie byłoby absolutnie niczego złego, gdyby nie fakt, że zawiera ona czterdzieści minut zblusiałego popiku, który być może faktycznie nadaje się na plażę, ponieważ zapuściwszy tę płytę w jamniku zyskujemy pewność, że żaden z ukochanych rodaków nie rozstawi swego parawanu w bliskim sąsiedztwie. Poza tym praktycznym, wypoczynkowym zastosowaniem, innych nie zauważam.

Obiera Borysewicz zdecydowany kurs na letnie rozgłośnie, mający wedle wszelkiej logiki duże szanse się powieść; ostatecznie to spod palców tego człowieka wyszły zarybiające „O dwóch takich, co ukradli Księżyc” bezpretensjonalne cudeńka. I co? W dużym stopniu: gówno. Konwencji popowej można wybaczyć mnóstwo, nawet nijakość, ale nie nudę, a właśnie ona sączy się z albumu niczym niedokręcone mleko z lodówki. Może któryś refren, może dwa, może gdzieś jakiś bridż, bo zwrotki nie; zwrotki „Międzyzdrojów” to marsjański ugór. Kwadratowe, pozbawione jakiejkolwiek siły przebicia piosenki usychają w sierpniowym słońcu niczym porzucone w nadmorskim piachu jagodzianki, a Panasewicz, po raz pierwszy ekskluzywny liryk materiału, gorliwie częstuje publiczność  spryszczałymi gniotami („Ty zawróciłaś rzeki bieg, gdy ranisz moją duszę słyszę śmiech / Jak długo jeszcze tak ma być, naprawdę nie wiem już po co żyć”).

Tak właśnie wyglądają „Międzyzdroje”, czyli kompletnie nijak. Trudno przypuszczać, żeby nawet w 1996 znaleźli się frajerzy zainteresowani wymianą na kasetę Blenders, Flapjacka, Myslovitz czy choćby, w akcie grobowej desperacji, Anity Lipnickiej. Zakładam scenariusz złowrogi: raz nabytego lub otrzymanego w sadystycznym prezencie egzemplarza „Międzyzdrojów” pozbyć się nie sposób i zawsze będzie wracać on w odruchu przetrwania na raz darowaną półkę. Na nic sprzedawanie za grosze na Allegro, wyrzucanie z okna i deptanie glanem; daję jednak pewną szansę egzorcyzmom. Nota: F

KAPTACJA:  ★★☆☆☆☆
PALETA:  ★★☆☆☆☆
WIARYGODNOŚĆ:  ☆☆☆☆☆
BZIK:  ★★☆☆☆☆
LIRYKA: 
MIODNOŚĆ: 
(suma: 10/36)

Lista utworów:
1. Czy czujesz jak  ★★★☆☆☆
2. Wolności głos  ☆☆☆☆☆
3. Nikt nie umie tak jak ty  ★★☆☆☆☆
4. Piąta rano  ★★★☆☆☆
5. Hotel Polska  ★★☆☆☆☆
6. Nie chcę litości
  ★★☆☆☆☆
7. Taka wyspa  ☆☆☆☆☆
8. Odjeżdżałem z nią  ★★☆☆☆☆
9. Idą złodzieje  ☆☆☆☆☆
10. Międzyzdroje  ★★☆☆☆☆
(średnia: 1.9/6)

Płyta: dyskografia zespołu – 15 miejsce, rok 1996 – 1 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce, dekada 2001-2010 – 1 miejsce, klasyfikacja generalna – 2 miejsce

Powiązane płyty: Lady Pank: “Lady Pank” [1983], Lady Pank: “Ohyda” [1984]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc” [1986], Lady Pank: “LP3 – nigdy za wiele rokendrola” [1986]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc cz. 2” [1988], Lady Pank: “Tacy sami” [1988, Lady Pank: “Zawsze tam, gdzie ty” [1990, Lady Pank: “Na, na” [1994, Lady Pank: „Zimowe graffiti” [1996], Lady Pank: “Łowcy głów” [1998], Lady Pank: “Nasza reputacja” [2000], Lady Pank: “Teraz” [2004], Lady Pank: “Strach się bać” [2007], Lady Pank: “Maraton” [2011], Lady Pank: “Miłość i władza” [2016], Lady Pank: “Zimowe graffiti 2” [2017], Lady Pank: „LP40” [2021]
Powiązane inne: Lady Pank: “Minus Zero” [1985, recenzja singla], Lady Pank: “Oglądamy film” [1988, recenzja singla], Lady Pank: “Zamki na piasku” [1997, recenzja singla], Lady Pank: “Mniej niż zero” [2018, recenzja singla], Lady Pank: “Z dachu” [2011, Berserk Literat], 20 najlepszych numerów Lady Pank, 10 najgorszych numerów Lady Pank

Lady Pank: „Międzyzdroje”
Rok: 1996
Wytwórnia: Starling
Personel: Janusz Panasewicz (wokal, słowa), Jan Borysewicz (muzyka, gitara, wokal), Andrzej Łabędzki (gitara), Krzysztof Kieliszkiewicz (gitara basowa), Kuba Jabłoński (perkusja)

Lady Pank: „Na, na” [1994, recenzja płyty]

recenzje płyt
nana-w-iext43230155

„Zawsze tam, gdzie ty” [1990] | „Międzyzdroje” [1996]

Z czteroletniego zawieszenia, wypełnionego między innymi pierwszą składanką hitów, Lady Pank powracają w nowych skórach, z nową płytą, nowym składem oraz delikatną zwyżką formy, czego nie należy jednak przeceniać, jako że „Zawsze tam, gdzie ty” z 1990 roku stanowiło całkiem poważną próbę zdobycia oblodzonego Szczytu Żenady i kto wie, czy słynny czubek gdzieś tam, nad chmurami, przed zmęczonymi bezkresną bielą oczami Borysewicza nie mignął.

Na „Na, na” tekstowo debiutuje Panasewicz i doprawdy trudno zgadnąć, dlaczego ma to miejsce dopiero teraz, bowiem jego liryki nie odbiegają poziomem, wprawdzie niespecjalnie wyśrubowanym, ani od ujawnień Olewicza, ani Hołdysa, a już całą pewnością przewyższając karygodną mielonkę tyrolską autorstwa Skubikowskiego. Do utworów wracają nieśmiało przebłyski fantazji, kreatywności i bezczelności („Nie ma ochoty; ochoty nie ma, nie / Nie ma roboty; z robotą bardzo źle”), rozpinają się we framugach dawno niesłyszane gitarowe pajęczynki Borysewicza; wszystko to ginie jednak pośród mulistej, hardrockowej mielizny, wprawdzie nie tak cynicznej i srebrnikowej jak ostatnim razem, ale i tak raczej topornej oraz o mocno rozczarowującym poziomie lotu. Poza wyjątkowo niezgrabnie mierzącym się z tematem śmierci (!) „Zabić strach” album nie zawiera również typowych dla poprzednich wydawnictw skisłych jaj, stanowiąc, zaskakująco, pozycję umiarkowanie solidną. Nietypowymi dla zespołu aranżami zaskakują ponadto „Młode orły” oraz „Wilcze stado”, hardrockowy skit, wyróżniający się spośród pokrewnych brzmieniowo borysewiczowskich ekskursji niewymuszonym luzem i poczuciem humoru.

Jest lepiej, co nie znaczy, że jest dobrze. Wskaźniki Lady Pank przesuwają się jednak w górę i to jest to wiadomość tyleż nieoczywista, co wyczekiwana. Kto wie: skoro czteroletnia przerwa wpłynęła na formę zespołu w sposób ewidentnie korzystny, być może kolejna płyta powinna ukazać się za lat dziesięć? Nota: F+

KAPTACJA:  ★★★★☆☆
PALETA:  ★★★★☆☆
WIARYGODNOŚĆ:  ★★★☆☆☆
BZIK:  ★★★☆☆☆
LIRYKA: 
MIODNOŚĆ:  ★★
(suma: 20/36)

Lista utworów:
1. Mała Lady Sara  ★★☆☆☆☆
2. Kupiłem sobie psa  ★★☆☆☆☆
3. Nie ma ochoty  ★★★☆☆☆
4. Na co komu dziś  ★★★☆☆☆
5. Młode orły  ★★★★☆☆
6. Zabić strach
  ☆☆☆☆☆
7. Rozbitkowie  ★★★☆☆☆
8. Na, na  ★★★☆☆☆
9. Wilcze stado  ★★★★☆☆
(średnia: 2.8/6)

Płyta: dyskografia zespołu – 4 miejsce, rok 1994 – 1 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce, dekada 2001-2010 – 1 miejsce, klasyfikacja generalna – 2 miejsce

Powiązane płyty: Lady Pank: “Lady Pank” [1983], Lady Pank: “Ohyda” [1984]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc” [1986], Lady Pank: “LP3 – nigdy za wiele rokendrola” [1986]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc cz. 2” [1988], Lady Pank: “Tacy sami” [1988], Lady Pank: “Zawsze tam, gdzie ty” [1990], Lady Pank: “Międzyzdroje” [1996], Lady Pank: „Zimowe graffiti” [1996], Lady Pank: “Łowcy głów” [1998], Lady Pank: “Nasza reputacja” [2000], Lady Pank: “Teraz” [2004], Lady Pank: “Strach się bać” [2007], Lady Pank: “Maraton” [2011], Lady Pank: “Miłość i władza” [2016], Lady Pank: “Zimowe graffiti 2” [2017], Lady Pank: „LP40” [2021]
Powiązane inne: Lady Pank: “Minus Zero” [1985, recenzja singla], Lady Pank: “Oglądamy film” [1988, recenzja singla], Lady Pank: “Zamki na piasku” [1997, recenzja singla], Lady Pank: “Mniej niż zero” [2018, recenzja singla], Lady Pank: “Z dachu” [2011, Berserk Literat], 20 najlepszych numerów Lady Pank, 10 najgorszych numerów Lady Pank

Lady Pank: „Na, na”
Rok: 1994
Wytwórnia: Koch International
Personel: Janusz Panasewicz (wokal, słowa), Jan Borysewicz (muzyka, gitara, wokal), Andrzej Łabędzki (gitara), Krzysztof Kieliszkiewicz (gitara basowa), Kuba Jabłoński (perkusja), Bogdan Olewicz (słowa)