Kult: „Spokojnie” [1988, recenzja płyty]

recenzje płyt

„Posłuchaj to do ciebie” [1987] | „Kaseta” [1989]

Zaledwie trzynaście miesięcy po jakże udanym „Posłuchaj to do ciebie”, Kult jest niemalże nie do poznania. Nowy materiał Staszewskiego nie tylko brzmi kompletnie inaczej, porzucając nowofalową surowość na rzecz bardziej typowo rockowego wywaru, ale również gra inaczej: do składu dołącza dedykowany gitarzysta, pojawia się jakże charakterystyczna i rozpoznawalna w późniejszych latach waltornia. W efekcie, w 1987 roku znacznie bliżej jest Kultowi do swojej sztandarowej inkarnacji z przyszłej dekady, niż aktualnych przecież przed dosłownie chwilą swingowo-postpunkowych korzeni. Zmiany, panie.

Rzuca się w ucho deficyt humoru. Nie uświadczymy na „Spokojnie” żartobliwych wrzutów pokroju „Elektrycznych nożyc” czy „Piosenki młodych wioślarzy”; album od początku przyjmuje postawę serio-serio i konsekwentnie się jej trzyma. Prym wiedzie naturalnie „Arahja”, pomnikowa opowieść o przepołowionym przez historię Berlinie, ale również bardzo udane numery transowe: „Axe” oraz fantastyczny „Tan” – kto wie, być może najlepszy utwór zespołu Kult w ogóle. Pracujesz w fabryce / Dzień po dniu, pętli się – wydawałoby się – w nieskończoność numer, a robotyczna powtarzalność kroczy pod rękę z liryką. W obie strony / Przygarbiony, pochylony. Przejmujące. Finalnie, przechodzi „Tan” organicznie w krótki i rzeczowy wpierdol „Wstać!”, popisowo rozwiązując cały album i stawiając niezwykle efektowną kropkę. Tak, krótkim namyśle potwierdzam: zlepek tych dwóch tracków to najlepszy znany historii studyjny kwadrans zespołu Kult. Rzekłem.

Na cichą perłę albumu wyrastają akustyczne „Landy”, proponujące niewłaściwy ogółowi płyty nastrój pogody i nieskrępowania, bezczelnie okraszony świergotem ptaków. Łatwo złapać się w pułapkę, oczekując humorystycznego interludium. Widzę, stoisz ty / Nie trzymałem cię za rękę od czterech dni / Nie mówiłem niczego dobrego do ciebie / A tak wielu nie ma ciebie dla siebie, śpiewa jednak Kazik i w mgnieniu oka znów robi się przejmująco. W ostatecznym rozrachunku nie jest „Spokojnie” płytą najrówniejszą i zdarzają się tu obcinki – przynudzający „Jeźdźcy”, kompletnie nieudany „Niejeden” – ale środek ciężkości zdecydowanie spoczywa po stronie akcentów nie tylko mocnych, ale niejednokrotnie wręcz dziejowych. Nota: C

KAPTACJA: ★ ★ ★ ★ ★
PALETA: ★ ★ ★ ★☆ ☆
WIARYGODNOŚĆ: ★ ★ ★
BZIK: ★ ★ ★
LIRYKA: ★ ★ ★
MIODNOŚĆ: ★ ★ ★ ★ ★
(suma: 26/36)

Lista utworów:
1. Patrz! ★★
2. Arahja ★★★★
3. Jeźdźcy
4. Axe ★★★★☆
5. Do Ani ★★★★
6. Niejeden ★★☆☆☆☆
7. Landy ★★★
8. Tan ★★★
9. Wstać! ★★★★☆
(średnia:. 4.4/6)

Płyta: Berserk Top 50 – 5 miejsce, rok 1988 – 1 miejsce, pięciolecie 1986-1990 – 3 miejsce, dekada 1981-1990 – 4 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce

Powiązane płyty: Kult: „Kult” [1987], Kult: „Posłuchaj to do ciebie” [1987], Kult: „Kaseta” [1989]
Powiązane Kult: „Czarne słońca” [1993, recenzja singla]

Kult: „Spokojnie”
Rok: 1988
Wytwórnia: S.P. Records, Polton
Personel: Kazik Staszewski (wokal, słowa), Janusz Grudziński (gitara, syntezator, klawisze, wibrafon), Ireneusz Wereński (bas), Tadeusz Kisieliński (perkusja), Paweł Szanajca (saksofon), Piotr Morawiec (gitara), Sławomir Pietrzak (gitara), Marek Jaszczur (harmonijka), Krzysztof Banasik (waltornia, trąbka, kontrabas), Jerzy Pomianowski (tabla)

TSA: „Rock’n’ Roll” [1988, recenzja płyty]

recenzje płyt
rock-n-roll-reedycja-w-iext43415875

„Heavy Metal World” [1984] | „52 dla przyjaciół” [1992]

Po bluesowym debiucie oraz katastrofalnym, para-ciężkim „Heavy Metal World”, TSA proponuje materiał stricte rockowy, aczkolwiek najbardziej wyrazisty i najbliższy akceptowalności w dotychczasowym dorobku zespołu.

Byłby „Rock’n’ Roll” również najlepiej brzmiącym albumem opolan, gdyby nie fakt, że kwik Piekarczyka jest na ogół zwyczajnie nieczytelny. Fragmentami stanowi to przewrotnie atut płyty, bowiem w obliczu tak żenujących ujawnień, jak „Francuskie ciasteczka”, najlepszym, co można uczynić – oprócz ciśnięcia kopii „Rock’n’ Roll” w zatęchły rosół – jest udawanie, że utwór ten po prostu nie miał miejsca. Muzycznie rzeczy na ogół mają się zaskakująco solidnie: nóżka, wprawdzie sceptycznie, ale chodzi,  a w zeppelinowych riffach widać ewidentny progres na płaszczyźnie mielenia. Na drodze do zaklasyfikowania „Rock’n’ roll” jako albumu dobrego stają jednak przeszkody w przypadku TSA tradycyjne, a więc, po pierwsze: Piekarczyk, po drugie: Piekarczyk, po trzecie: infantylność, oraz, po czwarte: wąska specjalizacja, bowiem przygniatająca większość przechadzek stylistycznych w okalające hard rockowy trakt krzaki kończy się dla kwintetu albo nieporozumieniami („Wyciągam swoją dłoń”), albo kompletnymi abominacjami („Alien”).

Pożyczając terminologię piłkarską od Wojciecha Kowalczyka: „Rock’n’ Roll” to trzeci mecz i trzeci raz w ryj. Być może raz na parę let strzeli TSA jakiegoś gola, ale na mistrza raczej reprezentanci Opola nie idą. Nota: F

KAPTACJA:  ★★★★☆☆
PALETA:  ★★★★★
WIARYGODNOŚĆ: 
BZIK:  ★★☆☆☆☆
LIRYKA:  ☆☆☆☆
MIODNOŚĆ: 

(suma: 19/36)

Lista utworów:
1. Jestem głodny  ★★★☆☆☆
2. Wielki cud  ★★★★☆☆
3. Ciągle walcz  ★★☆☆☆☆
4. Wyciągam swoją dłoń  ★★☆☆☆☆
5. Francuskie ciasteczka  ☆☆☆☆☆
6. Wielka fiesta  ★★★★☆☆
7. Roller coaster  ★★★☆☆☆
8. Nie mów tak, nie mów
  ★★★★☆☆
9. Pierwszy karabin  ★★★★☆☆
(średnia: 3.0/6)

Płyta: rok 1988 – 3 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 2 miejsce, klasyfikacja generalna – 3 miejsce

Powiązane płyty: TSA: “TSA” [1983], TSA: “Heavy Metal World” [1984], TSA: “52 dla przyjaciół” [1992], TSA: “Proceder” [2004], Złe Psy: „Forever” [2002], Złe Psy: „Polska” [2012], Złe Psy: „Duma” [2017], Janusz Niekrasz Band: „Stało się… Czas na prawdę” [2006]
Powiązane inne: 5 najlepszych numerów TSA, 5 najgorszych numerów TSA

TSA: „Rock’n’ Roll”
Rok: 1988
Wytwórnia: Tonpress
Personel: Marek Piekarczyk (muzyka, słowa, wokal), Stefan Machel (muzyka, gitara), Antoni Degutis (gitara), Janusz Niekrasz (muzyka, bas), Zbigniew Kraszewski (muzyka, perkusja), Jacek Rzehak (słowa)

Lady Pank: „Oglądamy film” [1988, recenzja singla]

recenzje singli
Screenshot from 2018-07-16 18-59-08


„Zostawcie Titanica” przykryło hiciorskim płaszczykiem resztę „Takich samych” – i w sumie słusznie; pod dwójką jednakowoż przemycono na album trzygłową papugę pod postacią numeru „Oglądamy film”. Kuriozum to, owoc współpracy tekściarskich lędźwi Ciechowskiego oraz muzycznej macicy Borysewicza, doczekało się nawet teledysku w klasycznym dla polskich lat osiemdziesiątych studiu telewizyjnym. Pasiemy więc zmysły gorliwie, bowiem naprawdę jest czym.

Automat perkusyjny ciosa wyborne kwadraty, klawisze Suchockiego wygrywają wojenne pasaże, przywołując energicznie poetykę „Rocky IV”. Kluczowy jest jednak fakt, że, na tle wczesnokazikowego bitu, zanim jeszcze był Kazik uprzejmy takowy wynaleźć, Borysewicz rapuje. Flow wrocławskiego prestidigitatora gitary pozostawia naturalnie sporo do życzenia; szczęśliwie w refrenie wyręcza go Panasewicz i akurat ta wokalna wymianka siedzi bardzo dobrze. Cały refren jest zresztą zaskakująco miodny, łapiąc się prawdopodobnie do refrenowego Top 15 Lady Pank, gdyby ktokolwiek na stworzenie takiej listy się porwał. Lirycznie stanowi „Oglądamy film” – prawdopodobnie – krytykę ery VHS, w której sięga Ciechowski, koszmarnie topornie zresztą, po tezy o alienacji i ucieczce w rzeczywistość szklanego ekranu. Warto zresztą pamiętać, że powszechna dziś gloryfikacja Ciechowskiego ma dwa końce; miał on bowiem taką samą łatwość trafiania verbum w środek tarczy, co płoszenia nim wróbli: „Oglądamy film, czuję jakbym był dziś jednym z tych, co giną / Zmienię, bo chciałbym zabić coś; dobrze, już zabiłem”. Rapsy Borysewicza, dyrdymały Ciechowskiego. Co tu się odladypankowało?  ★★★☆☆☆

Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce, dekada 2001-2010 – 1 miejsce, klasyfikacja generalna – 2 miejsce

Powiązane płyty: Lady Pank: “Lady Pank” [1983], Lady Pank: „Ohyda” [1984], Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc” [1986], Lady Pank: “LP3 – nigdy za wiele rokendrola” [1986], Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc cz. 2” [1988], Lady Pank: “Tacy sami” [1988], Lady Pank: “Zawsze tam, gdzie ty” [1990], Lady Pank: “Na, na” [1994], Lady Pank: “Międzyzdroje” [1996], Lady Pank: „Zimowe graffiti” [1996], Lady Pank: “Łowcy głów” [1998], Lady Pank: “Nasza reputacja” [2000], Lady Pank: “Teraz” [2004], Lady Pank: “Strach się bać” [2007], Lady Pank: “Maraton” [2011], Lady Pank: “Miłość i władza” [2016], Lady Pank: “Zimowe graffiti 2” [2017], Lady Pank: „LP40” [2021]
Powiązane inne: Lady Pank: “Minus Zero” [1985, recenzja singla], Lady Pank: “Zamki na piasku” [1997, recenzja singla], Lady Pank: “Mniej niż zero” [2018, recenzja singla], Lady Pank: “Z dachu” [2011, Berserk Literat], 20 najlepszych numerów Lady Pank, 10 najgorszych numerów Lady Pank

Lady Pank: „Oglądamy film”
Płyta:
„Tacy sami” [1988]
Muzyka:
Jan Borysewicz
Słowa:
Grzegorz Ciechowski

Lady Pank: „Tacy sami” [1988, recenzja płyty]

recenzje płyt
tacy-sami-b-iext47681706

„O dwóch takich…” [1988] | „Zawsze tam…” [1990]

Szósty album sygnowany przez Lady Pank ociera się o akceptowalność, co jest i tak wynikiem, w świetle niedawnych dokonań, nadspodziewanie dobrym. Niepowodzenie misji ma po raz kolejny to samo źródło, a więc chroniczną niezdolność Borysewicza do sklecenia choćby dziewięciu równych tracków; większość „Takich samych” to bowiem – obok utworów pełnokrwistych – muzyczny ugór.

Wiosłuje Borysewicz w stronę stadionowego hair rocka z zapamiętaniem tak wielkim, że mocno traci na tym różnorodność płyty, czyniąc z „Takich samych” najbardziej monotonne w dotychczasowym dorobku dzieło Lady Pank, euforycznie goniące oparty na automatach perkusyjnych, wigilijnych klawiszach i kanciastych riffach sound epoki. Dwa razy usiadło niesamowicie i pogonili wrocławianie w siodle prostego grółwu w kierunku zachodzącego słońca, aby przywieźć stamtąd „Zostawcie Titanica” i „Ratuj tylko mnie”; resztę albumu wypełniają tracki albo mało wyraziste, albo powodujące krwawienie uszu („To, co mam”); względnie hybrydy kuriozalne, wybryki natury, których miejsce jest nie na taśmie nagraniowej, a we wrocławskim ZOO pod okiem Hanny i Antoniego Gucwińskich („Oglądamy film”). Znamienne, że znów przedzielające albumy dwa lata nie wystarczyły Borysewiczowi na wyciśnięcie z siebie solidnego materiału, konsekwentnie przecież krótkiego – żadna z płyt Lady Pank, wyłączając obie części „O dwóch takich, co ukradli Księżyc”, nie przekroczyła bowiem liczby dziesięciu numerów.

W cieniu ochoczego sączenia syntetycznej whisky dokonuje się w Lady Pank istotna zmiana na pozycji tekściarskiej, na którą ściągnięto tym razem złożony z Grzegorza Ciechowskiego, Zbigniewa Hołdysa, Marka Dutkiewicza i Jacka Skubikowskiego tandem. W efekcie mamy wprawdzie na „Takich samych” znacznie więcej banału, ale za to mniej wiochy, co bilansuje w moich oczach tę płaszczyznę na ewidentny plus. Sama płyta pozostaje jednak z punktu widzenia ducha dziejów wyłącznie pomniejszą ciekawostką. Nota: F

KAPTACJA:  ★★★☆☆☆
PALETA:  ★★★★☆☆
WIARYGODNOŚĆ:  ★★☆☆☆☆
BZIK:  ★★☆☆☆☆
LIRYKA:  ★★
MIODNOŚĆ:  ★★
(suma: 18/36)

Lista utworów:
1. Tacy sami  ★★★★☆☆
2. Oglądamy film  ★★★☆☆☆
3. John Belushi  ★★★★☆☆
4. Mała wojna  ★★☆☆☆☆
5. Giga-giganci  ★★☆☆☆☆
6. To co mam
  ☆☆☆☆☆
7. Zostawcie Titanica  ★★★★★☆
8. Ratuj tylko mnie  ★★★★★☆
9. Martwy postój  ★★☆☆☆☆
(średnia: 3.1/6)

Płyta: dyskografia zespołu – 7 miejsce, rok 1988 – 3 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 2 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce, dekada 2001-2010 – 1 miejsce, klasyfikacja generalna – 2 miejsce

Powiązane płyty: Lady Pank: “Lady Pank” [1983], Lady Pank: “Ohyda” [1984]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc” [1986], Lady Pank: “LP3 – nigdy za wiele rokendrola” [1986]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc cz. 2” [1988], Lady Pank: “Zawsze tam, gdzie ty” [1990], Lady Pank: “Na, na” [1994], Lady Pank: “Międzyzdroje” [1996], Lady Pank: „Zimowe graffiti” [1996], Lady Pank: “Łowcy głów” [1998], Lady Pank: “Nasza reputacja” [2000], Lady Pank: “Teraz” [2004], Lady Pank: “Strach się bać” [2007], Lady Pank: “Maraton” [2011], Lady Pank: “Miłość i władza” [2016], Lady Pank: “Zimowe graffiti 2” [2017], Lady Pank: „LP40” [2021]
Powiązane inne: Lady Pank: “Minus Zero” [1985, recenzja singla], Lady Pank: “Oglądamy film” [1988, recenzja singla], Lady Pank: “Zamki na piasku” [1997, recenzja singla], Lady Pank: “Mniej niż zero” [2018, recenzja singla], Lady Pank: “Z dachu” [2011, Berserk Literat], 20 najlepszych numerów Lady Pank

Lady Pank: „Tacy sami”
Rok: 1988
Wytwórnia: Polskie Nagrania
Personel: Janusz Panasewicz (wokal), Jan Borysewicz (muzyka, gitara, wokal), Edmund Stasiak (gitara), Paweł Mścisławki (gitara basowa), Wiesław Gola (perkusja), Rafał Paczkowski (klawisze, programowanie), Jerzy Suchocki (klawisze), Jacek Skubikowski (słowa), Grzegorz Ciechowski (słowa), Zbigniew Hołdys (słowa), Marek Dutkiewicz (słowa)

Lady Pank: „O dwóch takich, co ukradli Księżyc cz. 2” [1988, recenzja płyty]

recenzje płyt
R-1392621-1430664646-4156.jpeg

„LP3” [1986] | „Tacy sami” [1988]

Być może „O dwóch takich, co ukradli Księżyc” było od początku sytuacją nie do powtórzenia; grunt, że zawód jest srogi, bowiem sequel dobranockowego ujawnienia Borysewicza okazuje się dźwiękowym styropianem i tanią repliką czarnoksięskiej czapki.

Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że na albumie znajduje się stosunkowo niewiele muzyki. W przeważającej części kontynuacja „O dwóch takich” zarybiona jest bowiem przez wątpliwej jakości instrumentalne miniatury oraz prostackie wyroby piosenkopodobne. Z przepastnej dwuznaczności oryginału nie zostało nic; utwory rozpoczynają się nieprzekonująco i przemijają apatycznie, wkurwiając co najwyżej wspomnieniem niedawnej glorii. Zasadniczo zmieniło się również brzmienie całości, ciążąc zdecydowanie w stronę ejtisowej elektroniki, zahaczając jednak momentami o obrzygane szczyty Grzbietu Weselnego („W drogę… do krainy leniuchów”). Przykre, że konsekwencji i spójności stylistycznej wiernie towarzyszy kompletna impotencja twórcza, której stężenie, w kontekście pierwowzoru, szokuje.

Część druga „O dwóch takich, co ukradli Księżyc” jest przede wszystkim karygodnie nijaka. Poszukiwanie na albumie charakterystycznych fraz jest aktywnością tyleż pozytywistyczną, co wyczerpującą. Niewiele tu do słuchania, niewiele do opisania, a do zapamiętania – kompletnie nic. Nota: F

KAPTACJA:  ★★☆☆☆☆
PALETA:  ★★★☆☆☆
WIARYGODNOŚĆ:  ★★☆☆☆☆
BZIK:  ★★☆☆☆☆
LIRYKA:  ★★
MIODNOŚĆ:  ★★
(suma: 13/36)

Lista utworów:
1. Dwie głowy, dwie szyje   ★★☆☆☆☆
2. Po upadku Jacka i Placka  ★★★☆☆☆
3. Spadanie tęczy  ★★★☆☆☆
4. Piosenka o zbójach  ★★★☆☆☆
5. Pościg za rybami  ★★☆☆☆☆
6. Lawina
  ★★★☆☆☆
7. W drogę… do krainy leniuchów  ★★★☆☆☆
8. Jaskinia  ★★★★☆☆
9. Kto przygód zna smak  ★★★★☆☆
10. Balony  ☆☆☆☆☆
11. Ktoś ukradł Księżyc  ★★☆☆☆☆
12. Powrót do drzewa  ★★☆☆☆☆
13. Każdy kij ma dwa końce  ★★☆☆☆☆
14. Hymn czarownika  ★★★☆☆☆
(średnia: 2.4/6)

Płyta: dyskografia zespołu – 13 miejsce, rok 1988 – 4 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 2 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce, dekada 2001-2010 – 1 miejsce, klasyfikacja generalna – 2 miejsce

Powiązane płyty: Lady Pank: “Lady Pank” [1983], Lady Pank: “Ohyda” [1984]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc” [1986], Lady Pank: “LP3 – nigdy za wiele rokendrola” [1986], Lady Pank: “Tacy sami” [1988], Lady Pank: “Zawsze tam, gdzie ty” [1990], Lady Pank: “Na, na” [1994], Lady Pank: “Międzyzdroje” [1996], Lady Pank: „Zimowe graffiti” [1996], Lady Pank: “Łowcy głów” [1998], Lady Pank: “Nasza reputacja” [2000], Lady Pank: “Teraz” [2004], Lady Pank: “Strach się bać” [2007], Lady Pank: “Maraton” [2011], Lady Pank: “Miłość i władza” [2016], Lady Pank: “Zimowe graffiti 2” [2017], Lady Pank: „LP40” [2021]
Powiązane inne: Lady Pank: “Minus Zero” [1985, recenzja singla], Lady Pank: “Oglądamy film” [1988, recenzja singla], Lady Pank: “Zamki na piasku” [1997, recenzja singla], Lady Pank: “Mniej niż zero” [2018, recenzja singla], Lady Pank: “Z dachu” [2011, Berserk Literat], 20 najlepszych numerów Lady Pank, 10 najgorszych numerów Lady Pank

Lady Pank: „O dwóch takich, co ukradli Księżyc cz.2”
Rok: 1988
Wytwórnia: Poljazz
Personel: Jan Borysewicz (muzyka, wokal, gitara, gitara basowa, perkusja, klawisze), Janusz Panasewicz (wokal), Rafał Paczkowski (klawisze), Jacek Cygan (słowa)