Lady Pank: „Miłość i władza” [2016, recenzja płyty]

recenzje płyt
MI0004047398

„Maraton” [2011] „Zimowe graffiti 2” [2017]

A jednak potrafią się starzeć z godnością. Na wysokości szesnastego albumu Lady Pank zdają się oswajać z faktem, że są zamożnymi seniorami, którzy swoje zagrali i absolutnie niczego już nie muszą. Pożyczone od wnuka spodnie rurki z H&M wracają do prawowitego właściciela, a dobrze sytuowany sześćdziesięciolatek w marynarce wsiada do niemieckiego samochodu, aby oddać w punkcie wyborczym głos na umiarkowaną prawicę.

„Miłość i władza” wypełniona jest zgredzkim, ale jednak dość dostojnym popem, którego proste, midtempowe grółwy i słodko-kwaśne harmonie przynoszą jakże pozytywną odmianę po nieudolnych wygibasach „Maratonu”. Borysewicz rozgrywa album niezwykle bezpiecznie, podając na ogół do najbliższego – wyjąwszy zaskakujący bridż „Lizusów” – i asekuranctwo to, choć monotonne i nieco nudne, wychodzi na ogół materiałowi na plus. Sesja nagraniowa jak zwykle zaskoczyła jednak drogowców i pięć (!) lat znów nie wystarczyło wrocławskiemu naczelnikowi na napisanie dziesięciu równych numerów, w konsekwencji czego druga połowa płyty nadaje się głównie do mycia naczyń. Szkoda, bowiem wstydu nie ma nie tylko na płaszczyźnie muzycznej, ale i tekstowej, gdzie niesłuchalnego i nieczytalnego Mogielnickiego zastąpił Byrski, doskonale zdający sobie sprawę, że Lady Pank znacznie bardziej do twarzy ze starczymi medytacjami, niż zabawą w psychologów szkolnych.

Lady Pank konsekwentnie odmawiają rynkowej emerytury, po raz kolejny wydając akceptowalny materiał, gdy wydaje się, że stać ich już wyłącznie na pożegnalny, kompostowy bubel. Trwonienia taśmy radykalnie jednak w Berserku nie tolerujemy – a gdyby nie bolesne wypełniacze, mogła być nawet rekomendacja. W międzyczasie dobrze sytuowany sześćdziesięciolatek zdążył sprzedać niemieckie auto, kupić francuskie, wydać córkę za mąż za młodego architekta i wyjechać na weekend do Czarnogóry, skąd pozdrawia. Nota: F

KAPTACJA:  ★★☆☆☆☆
PALETA:  ★★★☆☆☆
WIARYGODNOŚĆ:  ★★★★☆☆
BZIK:  ★★☆☆☆☆
LIRYKA: 
MIODNOŚĆ:  ★★
(suma: 18/36)

Lista utworów:
1. Miłość  ★★★☆☆☆
2. Władza  ★★★☆☆☆
3. Trochę niepamięci  ★★★☆☆☆
4. Lizusy  ★★★☆☆☆
5. Z niczego coś  ★★★★☆☆
6. Mogę sobie pójść
  ★★★☆☆☆
7. Droga  ★★☆☆☆☆
8. Moment  ★★☆☆☆☆
9. Na dowód  ☆☆☆☆☆
10. Czarne myśli  ★★★☆☆☆
(średnia: 2.7/6)

Płyta: dyskografia zespołu – 9 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce, dekada 2001-2010 – 1 miejsce, klasyfikacja generalna – 2 miejsce

Powiązane płyty: Lady Pank: “Lady Pank” [1983], Lady Pank: “Ohyda” [1984]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc” [1986], Lady Pank: “LP3 – nigdy za wiele rokendrola” [1986]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc cz. 2” [1988], Lady Pank: “Tacy sami” [1988, Lady Pank: “Zawsze tam, gdzie ty” [1990], Lady Pank: “Na, na” [1994, Lady Pank: “Międzyzdroje” [1996], Lady Pank: “Zimowe graffiti” [1996], Lady Pank: “Łowcy głów” [1998, Lady Pank: “Nasza reputacja” [2000, Lady Pank: “Teraz” [2004], Lady Pank: “Strach się bać” [2007, Lady Pank: “Maraton” [2011], Lady Pank: “Zimowe graffiti 2” [2017], Lady Pank: „LP40” [2021]
Powiązane inne: Lady Pank: “Minus Zero” [1985, recenzja singla], Lady Pank: “Oglądamy film” [1988, recenzja singla], Lady Pank: “Zamki na piasku” [1997, recenzja singla], Lady Pank: “Mniej niż zero” [2018, recenzja singla], Lady Pank: “Z dachu” [2011, Berserk Literat], 20 najlepszych numerów Lady Pank, 10 najgorszych numerów Lady Pank

Lady Pank: „Miłość i władza”
Rok: 2016
Wytwórnia: Universal Music
Personel: Janusz Panasewicz (wokal), Jan Borysewicz (muzyka, gitara), Krzysztof Kieliszkiewicz (gitara basowa), Kuba Jabłoński (perkusja), Chris Aiken (instrumenty perkusyjne), Wojciech Byrski (słowa), Bogdan Olewicz (słowa)

Lady Pank: „Maraton” [2011, recenzja płyty]

recenzje płyt
maraton-w-iext47668380

„Strach się bać” [2007] | „Miłość i władza” [2016]

Borysewicz powraca z ekspedycji do bananowej republiki indie rocka z pustymi rękami. Szlag trafił świeżość i naturalność; „Maraton” to najgorszy album Lady Pank od trzynastu lat oraz produkt nie tylko marnej jakości, ale i niskich pobudek.

Trudno zapamiętać choćby frazę z tych blisko czterdziestu bezkręgowych minut, wypełnionych rozpaczliwymi próbami dotarcia do publiczności w wieku własnych wnucząt. Wyrachowane, zmodernizowane aranżacje kaperują tanecznymi grółwami i dyskretną elektroniką, brzmiąc jednak do cna merkantylnie w wykonaniu żywych statui, jakimi bez wątpienia jest dwójka sterników wrocławskiego transdekadowego okrętu handlowego. W scenerii optymistycznych akordów wychodzi Panasewicz na dach, omotuje znajomą okolicę melancholijnym spojrzeniem i rozpoczyna emisję rozważań o utraconych miłościach, konieczności życia chwilą oraz bezcelowości wyścigu, jakim jest życie; w sąsiednim pokoju tymczasem pięćdziesięciosześcioletni Borysewicz wiesza nad łóżkiem plakat U2. Mój absolutny brak przynależności do targetu projektu nie zmienia faktu, że bardzo ciężko jest „Maratonowi” uwierzyć w chociażby jedną nutę, w pół bemola. „Ty wciąż na balkonie, ja u twoich stóp / Twoje tipsy, twój brutalny wdzięk w moim sercu dziwny budzą lęk”, mówi Panasewicz, a ja zwracam kolację.

Spoglądam na dyskografię Lady Pank i z przerażeniem odkrywam, że zostały jeszcze trzy pozycje. Nogi miękną, w skroniach pojawia się nieprzyjemny szmer – i nie jest to bynajmniej efekt fali upałów w Małopolsce. Legenda miejska głosi, że kiedy The Edge przesłuchał „Maraton”, nie zrobił zupełnie nic. Nota: F

KAPTACJA:  ☆☆☆☆☆
PALETA:  ★★★☆☆☆
WIARYGODNOŚĆ:  ☆☆☆☆☆
BZIK:  ★★☆☆☆☆
LIRYKA:  ☆☆
MIODNOŚĆ: 
(suma: 11/36)

Lista utworów:
1. Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą  ★★☆☆☆☆
2. Utracona miłość  ★★★☆☆☆
3. Mój świat bez Ciebie  ★☆☆☆☆☆
4. Zwykła prowokacja  ★★★☆☆☆
5. Z dachu  ★★☆☆☆☆
6. Swojski chaos
  ★★★★☆☆
7. Miłość to jest wszystko  ★★☆☆☆☆
8. Nie mamy nic do stracenia  ★★☆☆☆☆
9. Freedom time  ☆☆☆☆☆
10. Życie jak maraton  ★★☆☆☆☆
(średnia: 2.2/6)

Płyta: dyskografia zespołu – 14 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce, dekada 2001-2010 – 1 miejsce, klasyfikacja generalna – 2 miejsce

Powiązane płyty: Lady Pank: “Lady Pank” [1983], Lady Pank: “Ohyda” [1984]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc” [1986], Lady Pank: “LP3 – nigdy za wiele rokendrola” [1986]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc cz. 2” [1988], Lady Pank: “Tacy sami” [1988], Lady Pank: “Zawsze tam, gdzie ty” [1990], Lady Pank: “Na, na” [1994], Lady Pank: “Międzyzdroje” [1996], Lady Pank: “Zimowe graffiti” [1996], Lady Pank: “Łowcy głów” [1998], Lady Pank: “Nasza reputacja” [2000], Lady Pank: “Teraz” [2004], Lady Pank: “Strach się bać” [2007], Lady Pank: “Miłość i władza” [2016], Lady Pank: “Zimowe graffiti 2” [2017], Lady Pank: „LP40” [2021]
Powiązane inne: Lady Pank: “Minus Zero” [1985, recenzja singla], Lady Pank: “Oglądamy film” [1988, recenzja singla], Lady Pank: “Zamki na piasku” [1997, recenzja singla], Lady Pank: “Mniej niż zero” [2018, recenzja singla], Lady Pank: “Z dachu” [2011, Berserk Literat], 20 najlepszych numerów Lady Pank, 10 najgorszych numerów Lady Pank

Lady Pank: „Maraton”
Rok: 2011
Wytwórnia: Sony Music
Personel: Janusz Panasewicz (wokal, słowa), Jan Borysewicz (muzyka, gitara), Krzysztof Kieliszkiewicz (gitara basowa), Kuba Jabłoński (perkusja), Rafał Paczkowski (klawisze), Mariusz Pieczara (chórki), Andrzej Mogielnicki (słowa)

Lady Pank: „Strach się bać” [2007, recenzja płyty]

recenzje płyt
hqdefault

„Teraz” [2004] | „Maraton” [2011]

Czternasty album Lady Pank to hybryda, osioł z głową pudla i flagowa wręcz u Borysewicza niezdolność napisania równego materiału rozkrzewiona tym razem do rozmiarów wręcz absurdalnych. Pół albumu cieszy, pół okrutnie męczy i nie ma między tymi dwiema skrajnościami jakiejkolwiek nici porozumienia.

„Strach się bać” rozpoczyna się cherlawo i mozolnie tym tropem podąża, bardzo szybko pozbywając najbardziej nawet optymistycznie nastawionego zwolennika zespołu nadziei na lepsze jutro. W pierwszych dwudziestu minutach nie ma bowiem zwyczajnie czego słuchać, nie licząc osobliwości pod postacią fatalnej „Wspinaczki”, na własną zgubę odznaczającej się ambicjami metaforycznymi. Wtem, kiedy sięgasz do odtwarzacza celem wyjęcia z niego płyty i ciśnięcia jej w mokradło przy zajezdni tramwajowej, przestawia się układ planet, zmienia się kwasowość gleby i Lady Pank nagle zaczyna grać. „Naprawdę piękny dzień” to kompletnie zaskakujący i w historii zespołu bezprecedensowy zagon na terytorium groteski, zestawiający urlopowe akordy Borysewicza z posępną scenką i być może jeszcze posępniejszą tezą. Szczęka wciąż leży na linoleum, a już naciera precyzyjna, lukatherowa zwrotka „Pola minowego”, repetytywna, ale niemalże porywająca, której impact obniża niestety mocno casualowy refren. Na tym nie koniec, bowiem dokłada Borysewicz na talerz dwie solidne porcje czujnego, przestrzennego i wysokiej próby popu („Dobra konstelacja”, „Wielki supermarket”), do reszty mącąc mi w głowie. Nerwowo łapię się na tym, że w sumie ta midtempowa zwrotka „Wenus, Mars” też się do czegoś nadawała i zaczynam półgębkiem kwestionować negatywną weryfikację „Strach się bać”, przed momentem przecież praktycznie przesądzoną. Z kłopotliwego rozdarcia wyrywa mnie jednak sam zespół, wieńcząc album numerem tak samo chujowym, jak cała pierwsza jego część. Czar pryska. To tylko Lady Pank. Prawie dałem się nabrać.

„Strach się bać” to mierna płyta z wydatną, błyskotliwą naroślą. Tradycyjnie nie pomaga materiałowi Mogielnicki, silący się tym razem na narrację społeczno-polityczną, a więc chyba ostatnią oczekiwaną przez fana Lady Pank dyscyplinę; wyjątkowo bowiem wrocławianom z niewyszukanymi andronami o demokracji i emigracji nie do twarzy. Rozczarowanie jest tym większe, że naprawdę był przez rozbrajający kwadrans albumu Borysewicz znów erudytą, artystą, człowiekiem o szerokich horyzontach i pewnych rękach. Skończyło się jednak równie szybko, jak się zaczęło i rozsądek podpowiada, że znów strach się bać. Nota: F

KAPTACJA:  ★★★★☆☆
PALETA:  ★★★★☆☆
WIARYGODNOŚĆ:  ★★★☆☆☆
BZIK:  ★★★☆☆☆
LIRYKA:  ☆☆
MIODNOŚĆ: 
(suma: 19/36)

Lista utworów:
1. Strach się bać  ★★☆☆☆☆
2. Wenus, Mars  ★★☆☆☆☆
3. Jeśli coś tam kochasz  ★★☆☆☆☆
4. Wspinaczka (czyli historia pewnej rewolucji)  ☆☆☆☆☆
5. Leprechaun  ★★☆☆☆☆
6. Naprawdę piękny dzień
  ★★★★☆☆
7. Pole minowe  ★★★★☆☆
8. Dobra konstelacja  ★★★★☆☆
9. Wielki supermarket  ★★★★☆☆
10. Nie mam nic, prócz ciebie (lady)  ★★☆☆☆☆
(średnia: 2.7/6)

Płyta: dyskografia zespołu – 5 miejsce, rok 2007 – 1 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce, dekada 2001-2010 – 1 miejsce, klasyfikacja generalna – 2 miejsce

Powiązane płyty: Lady Pank: “Lady Pank” [1983], Lady Pank: “Ohyda” [1984]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc” [1986], Lady Pank: “LP3 – nigdy za wiele rokendrola” [1986]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc cz. 2” [1988], Lady Pank: “Tacy sami” [1988], Lady Pank: “Zawsze tam, gdzie ty” [1990], Lady Pank: “Na, na” [1994], Lady Pank: “Międzyzdroje” [1996], Lady Pank: “Zimowe graffiti” [1996], Lady Pank: “Łowcy głów” [1998], Lady Pank: “Nasza reputacja” [2000], Lady Pank: “Teraz” [2004], Lady Pank: “Maraton” [2011], Lady Pank: “Miłość i władza” [2016], Lady Pank: “Zimowe graffiti 2” [2017], Lady Pank: „LP40” [2021]
Powiązane inne: Lady Pank: “Minus Zero” [1985, recenzja singla], Lady Pank: “Oglądamy film” [1988, recenzja singla], Lady Pank: “Zamki na piasku” [1997, recenzja singla], Lady Pank: “Mniej niż zero” [2018, recenzja singla], Lady Pank: “Z dachu” [2011, Berserk Literat], 20 najlepszych numerów Lady Pank, 10 najgorszych numerów Lady Pank

Lady Pank: „Strach się bać”
Rok: 2007
Wytwórnia: Sony BMG
Personel: Janusz Panasewicz (wokal), Jan Borysewicz (muzyka, gitara, chórki), Krzysztof Kieliszkiewicz (gitara basowa), Kuba Jabłoński (perkusja, instrumenty perkusyjne), Wojtek Olszak (klawisze), Mariusz Pieczara (chórki), Michał Sitarski (gitara), Dariusz Sojka (akordeon), Maciej Paszek (skrzypce), Zbigniew Seyda (bouzuki), Andrzej Mogielnicki (słowa)

Lady Pank: „Teraz” [2004, recenzja płyty]

recenzje płyt
teraz-b-iext46132642

„Nasza reputacja” [2000] | „Strach się bać” [2007]

Lady Pank zamknęli lata dziewięćdziesiąte w zaskakująco dobrym stylu, aby otworzyć dwutysięczne w dużo słabszym. „Teraz” nie stanowi świadectwa stabilizacji pozostawiającej wiele do życzenia formy i postawić jej na równi z „Naszą reputacją” nie sposób, mimo iż przedmeczowe założenia taktyczne pozostają mocno zbliżone.

Nie zbacza Borysewicz z ambitnej ścieżki unowocześnienia brzmienia zespołu i ten akurat aspekt „Teraz” nie zawodzi: Lady Pank nie zamyka się w drewnianej chatce, ale szuka i kombinuje. Skutki owych poszukiwań i kombinacji są bardzo różne, z reguły niedobre, ale otwartość należy nagrodzić – nawet, gdy skutkuje ona mocno absurdalnymi, niby-metalowymi wstawkami w „Moim domu wariatów”. Repertuarowo jest niestety fatalnie i poza dość umowną rekomendacją dla „Walkera” można z „Teraz” uratować wyłącznie refren „Sexy-plexi”, trafiający w dziesiątkę zarówno grółwem, jak i melodią; słowami niestety już nie. Liryka albumu to zresztą osobny temat, bowiem na białym edytorze tekstu powraca Mogielnicki, naczelny wieszcz z czupurnych lat. Skutki są straszne; pan Andrzej, nabuzowany niepokornością bardziej oślą niż buntowniczą, „klika w klawiaturę” siejąc wokół bezwstydny banał („Pani moich snów”) za bezwstydnym banałem („wwwGODcom”), względnie szukając po omacku treści w spajanych klejem biurowym grach słownych, ukrywających za parawanem buńczucznych skojarzeń fakt, że nie ma autor w 2004 roku nic do powiedzenia na żaden z poruszanych tematów.

Fakt, że nie jest – wyłączając końcówkę – „Teraz” torturą zmysłów, a wyłącznie mocno nieudanym projektem, nie powinien tłumić rozczarowania po niezłej „Naszej reputacji”. Jeśli bowiem ten album miał dać odpowiedź na to, czy wrocławianie w tym wieku poza chceniem jeszcze mogą, to widoki jawią się, niestety, raczej marnymi. Nota: F

KAPTACJA:  ★★☆☆☆☆
PALETA:  ★★★★☆☆
WIARYGODNOŚĆ:  ★★☆☆☆☆
BZIK:  ★★★★☆☆
LIRYKA:  ☆☆
MIODNOŚĆ: 
(suma: 17/36)

Lista utworów:
1. Sexy-plexi  ★★★★☆☆
2. wwwGODcom  ★★☆☆☆☆
3. Krzycz, mały, krzycz  ★★☆☆☆☆
4. Stacja Warszawa  ★★★☆☆☆
5. Mój dom wariatów  ★★☆☆☆☆
6. Bóg i boogie woogie
  ★★☆☆☆☆
7. Walker  ★★★★☆☆
8. Pani moich snów  ☆☆☆☆☆
9. Lachy na strachy  ☆☆☆☆☆
10. Ciepły śnieg  ★★☆☆☆☆
(średnia: 2.3/6)

Płyta: dyskografia zespołu – 11 miejsce, rok 2004 – 1 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce, dekada 2001-2010 – 1 miejsce, klasyfikacja generalna – 2 miejsce

Powiązane płyty: Lady Pank: “Lady Pank” [1983], Lady Pank: “Ohyda” [1984]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc” [1986], Lady Pank: “LP3 – nigdy za wiele rokendrola” [1986]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc cz. 2” [1988], Lady Pank: “Tacy sami” [1988], Lady Pank: “Zawsze tam, gdzie ty” [1990], Lady Pank: “Na, na” [1994], Lady Pank: “Międzyzdroje” [1996], Lady Pank: “Zimowe graffiti” [1996], Lady Pank: “Łowcy głów” [1998], Lady Pank: “Nasza reputacja” [2000], Lady Pank: “Strach się bać” [2007], Lady Pank: “Maraton” [2011], Lady Pank: “Miłość i władza” [2016], Lady Pank: „LP40” [2021]
Powiązane inne: Lady Pank: “Minus Zero” [1985, recenzja singla], Lady Pank: “Oglądamy film” [1988, recenzja singla], Lady Pank: “Zamki na piasku” [1997, recenzja singla], Lady Pank: “Mniej niż zero” [2018, recenzja singla], Lady Pank: “Z dachu” [2011, Berserk Literat], 20 najlepszych numerów Lady Pank, 10 najgorszych numerów Lady Pank

Lady Pank: „Teraz”
Rok: 2004
Wytwórnia: BMG Poland
Personel: Janusz Panasewicz (wokal), Jan Borysewicz (muzyka, gitara, wokal, fortepian), Krzysztof Kieliszkiewicz (gitara basowa), Kuba Jabłoński (perkusja, instrumenty perkusyjne), Wojtek Olszak (klawisze), Mariusz Pieczara (wokal), Michał Sitarski (gitara), Andrzej Mogielnicki (słowa)

Lady Pank: „Nasza reputacja” [2000, recenzja płyty]

recenzje płyt
nasza-reputacja-limited-edition-b-iext36419437

„Łowcy głów” [1998] | „Teraz” [2004]

Jakkolwiek niewiarygodnie to brzmi, dwunastym albumem Lady Pank wychodzą z głębokiego na ponad dekadę dołka, wydawałoby się – potencjalnie bezdennego. A jednak: „Nasza reputacja” to nie tylko radykalna poprawa, ale i ewidentna zmiana stylu, na którą, wydawałoby się, sytego na tym etapie Borysewicza nie stać.

Album przynosi precyzyjnie sprofilowane wakacyjne granie, jakże jednak odległe od siermięgi pokrewnych intencjonalnie „Międzyzdrojów”. Gitara Borysewicza cofa się, czujnie utrzymując piosenki  w melodyjnych ryzach i pozwalając im odetchnąć. Ostatni czasownik jest nieprzypadkowy, bowiem utwory na „Naszej reputacji” odznaczają się luzem i powietrzem, których tak rozpaczliwie niewiele było na ostatnich wydawnictwach. Zniknęły toporne riffy, ustępując miejsca kolorowym, szczwanym bluesom, w których przytomnie pobrzmiewają mandoliny, klawisze, chórki i perkusjonalia. Nóżka chodzi, nieśmiały uśmiech wykwita i prawie można uwierzyć, że zespół naprawdę dobrze się bawi. Eksperymentuje Borysewicz z niesłyszanymi dotychczas w Lady Pank elementami, jak chociażby kakofoniczna coda „Stacji-alienacja”, zmieniając również wyraźnie swoje podejście do refrenów, kluczowych przecież w letnim repertuarze, mocniej zakorzeniając je w piosenkach i pozwalając im na bardziej konsekwentne wynikanie i kulminowanie utworów, a miejscami wręcz z nich rezygnując („W niewoli”). Uzyskuje w ten sposób „Nasza reputacja” bezcenną świeżość, z której ochoczo korzystają takie utwory jak „Bulanda” z szybującym ku sierpniowemu niebu niczym najprawdziwszy, wakacyjny hymn refrenem.

Nie spodziewałem się tego, ale częściej chciałbym mylić się w ten sposób. Dobra robota, panie Borysewicz. Nota: D

KAPTACJA:  ★★★★☆☆
PALETA:  ★★★★☆☆
WIARYGODNOŚĆ:  ★★★☆☆☆
BZIK:  ★★★☆☆☆
LIRYKA:  ★★
MIODNOŚĆ:  ★★★
+ ODWAGA: 
(suma: 22/36)

Lista utworów:
1. Słońcem opętani  ★★★☆☆☆
2. Stacja-alienacja  ★★★★☆☆
3. Jak ruchomy cel  ★★★☆☆☆
4. Heroina  ★★★★☆☆
5. Samotne noce  ★★★★☆☆
6. Ona
  ★★★★☆☆
7. W niewoli  ★★★☆☆☆
8. Bulanda  ★★★★☆☆
9. Na granicy  ★★☆☆☆☆
10. Twoja reputacja  ★★★★☆☆
11. Druga strona  ★★☆☆☆☆
(średnia: 3.4/6)

Płyta: Berserk Top 50 – 8 miejsce, dyskografia zespołu – 3 miejsce, rok 2000 – 1 miejsce, pięciolecie 1996-2000 – 1 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce, dekada 1991-2000 – 1 miejsce, dekada 2001-2010 – 1 miejsce, klasyfikacja generalna – 2 miejsce

Powiązane płyty: Lady Pank: “Lady Pank” [1983], Lady Pank: “Ohyda” [1984]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc” [1986], Lady Pank: “LP3 – nigdy za wiele rokendrola” [1986]Lady Pank: “O dwóch takich, co ukradli Księżyc cz. 2” [1988], Lady Pank: “Tacy sami” [1988], Lady Pank: “Zawsze tam, gdzie ty” [1990], Lady Pank: “Na, na” [1994], Lady Pank: “Międzyzdroje” [1996], Lady Pank: “Zimowe graffiti” [1996], Lady Pank: “Łowcy głów” [1998], Lady Pank: “Teraz” [2004], Lady Pank: “Strach się bać” [2007], Lady Pank: “Maraton” [2011], Lady Pank: “Miłość i władza” [2016], Lady Pank: “Zimowe graffiti 2” [2017], Lady Pank: „LP40” [2021]
Powiązane inne: Lady Pank: “Minus Zero” [1985, recenzja singla], Lady Pank: “Oglądamy film” [1988, recenzja singla], Lady Pank: “Zamki na piasku” [1997, recenzja singla], Lady Pank: “Mniej niż zero” [2018, recenzja singla], Lady Pank: “Z dachu” [2011, Berserk Literat], 20 najlepszych numerów Lady Pank, 10 najgorszych numerów Lady Pank

Lady Pank: „Nasza reputacja”
Rok: 2000
Wytwórnia: Zic Zac / BMG Poland
Personel: Janusz Panasewicz (wokal, słowa), Jan Borysewicz (muzyka, słowa, gitara, wokal, mandolina), Andrzej Łabędzki (gitara), Krzysztof Kieliszkiewicz (gitara basowa), Kuba Jabłoński (perkusja, wokal), Patrycja Jopek (skrzypce), Magdalena Specjał (skrzypce), Ewa Bartmann (altówka), Angelika Bielak (wiolonczela), Krzysztof Jaryczewski (słowa)