Złe Psy: „Forever” [2002, recenzja płyty]

recenzje płyt

„Polska” [2012]

Wiedząc, jak parszywe jest wszystko, co wiąże się z TSA, oraz znając kilka trącących działkowym nacjonalizmem cytatów z Andrzeja Nowaka, oczekiwałem po „Forever” nie tyle na coś złego, co kompletnej katastrofy, abominacji, po zapoznaniu się z którą przez miesiąc płukać będę uszy wegańskim capuccino. Z ogromnym zaskoczeniem spieszę zameldować, że debiut Złych Psów – pomimo faktu, że trochę wegańskiego capuccino jednak się przyda – to materiał nie tylko solidny, ale również wyrazisty, z własną tożsamością i humorem (tak!), którego natura jest jednak niezwykle niestabilna i nieco odpustowa.

Od pierwszego utworu, którego warstwę liryczną wypełnia niemal w całości szczekanie, nie sposób nie zauważyć, że pomimo wyjścia z pokrewnych TSA bluesowo-rockerskich bloków startowych, propozycja Złych Psów wymierzona jest w zupełnie inną stratosferę odbiorczą: bardziej poczciwą, grillową i nieco pijacką. Niespodziewanie wypełnia Nowak „Forever” pogodnym, wakacyjnym niemal hard rockiem, bezczelnie sadowiącym się pomiędzy Deep Purple i Big Day. Jakby tego było mało, materiał w zadowalającej mierze po prostu broni się muzycznie: numery oddychają, bujają i puszczają oko. Nie ma się naturalnie co zapędzać – takie „Deszcz z jednej łzy” czy „Czemu ludzie się kochają” brzmią jak napisane na kiblu, ale nawet w tych momentach unika „Forever” jakiegoś skrajnego wstydu: ot, słabe numery i tyle. Doszło do tego, że na wysokości dziesiątego utworu moja myśl jęła ulatywać w stronę „Światowida”, zupełnie zapomnianej dziś płyty trójmiejskiego zespołu Ego z 1997 roku, męczonej przeze mnie swego czasu z dużym oddaniem. Nowak śpiewa niewymuszenie, naturalnie, niczym umuzykalniony wujek, co jest nie tylko przyjemną odmianą po pięciu albumach zjełczałego skrzeku Piekarczyka, ale również perfekcyjnym dla campingowo – hard rockowej esetyki typem ekspresji: chrapliwe mruczanda lidera sprzęgają z wakacyjnymi riffami niczym kiełbasa z ogniskiem. Nie sposób nie zauważyć jednak, że jest paszcza Nowaka bronią obosieczną, z jednej strony nadającą projektowi stylu i charakteru, ale z drugiej skazującą „Forever” na ryzykowne balansowanie na cienkiej linie oddzielającej charyzmę od kompletnej żenady. Ma bowiem lider Złych Psów nawyk kreślenia chłopsko-weselnych opowieści o życiu, sporadycznie ciażących w kierunku zwykłej, pijackiej gadki. „Pieniądz robi pieniądz, dziad holuje dziada / Ciało zżera ciało, zdrada, znowu zdrada”; „Idę tak ulicą Księżycową, idę sobie tak / I wiem, co masz pod spódnicą, no i wiem, że tak”; „Patrzę, a on tak na ciebie patrzy / Więc wyrwałem chwasta, niech się chlasta!”; „Wracam do domu kolejny raz / Widzę rodzinę – dupa i kwas”. Idź, wujku i nie pij więcej. Potrafi Nowak w mgnieniu oka przeobrażazić się z charyzmatycznego teścia w obleśnego żula-mistyka, deklamującego wiersze o dupach pod sklepem wielobranżowym.

Globalnie należy ocenić debiut kwartetu jako pozytywne zaskoczenie i album kompozytorsko przewyższający każdą z propozycji matczynego TSA. Ze Złymi Psami jest jak na odpuście w Szydłowcu: może być wieśniacko – i jest – ale nie nudno, a przecież o ile z nudów można umrzeć, to odrobina bezguścia jeszcze nikogo nie zabiła. Skrzywiła mi „Forever” kilkukrotnie z niesmakiem ryj, ale zdarzało jej się również ten sam ryj rozjaśnić. Trybuny milkną, hipsterzy płaczą; Złe Psy, na przekór eskpertom i bukmacherom, wygrywają mecz. Nota: D

KAPTACJA:  ★★★
PALETA:  ★★★☆☆☆
WIARYGODNOŚĆ:  ★★★★☆☆
BZIK:  ★★★☆☆
LIRYKA:  ☆☆☆
MIODNOŚĆ:  ☆☆☆

+ ODWAGA ☆☆
(suma: 22/36)

Lista utworów:
1. Zły pies  ★★☆☆☆
2. Podałbym ci, ale…  ☆☆☆
3. Daj i nie uciekaj 
4. Deszcz z jednej łzy  ★★☆☆☆
5. Dziad  ☆☆
6. Księżycowa  ★★★★☆☆
7. Ciesz się, kobieto  ★★☆☆☆
8. Szampan  ☆☆☆

9. Czemu ludzie się kochają  ☆☆☆☆
10. Motocykl 
11. Krew się leje  ★★
12. Pitbull  ☆☆
13. Blue Grass  ☆☆
(średnia: 3.0/6)

Płyta: Berserk Top 50 – 9 miejsce, rok 2002 – 1 miejsce, pięciolecie 2001-2005 – 2 miejsce, dekada 2001-2010 – 2 miejsce
Zespół: klasyfikacja generalna – 1 miejsce

Powiązane płyty: Złe Psy: „Polska” [2012], Złe Psy: „Duma” [2017], TSA: TSA [1983], TSA: “Heavy Metal World” [1984], TSA: “Rock’n’ Roll” [1988], TSA: “52 dla przyjaciół” [1992], TSA: “Proceder” [2004], Janusz Niekrasz Band: „Stało się… Czas na prawdę!” [2006]
Powiązane inne: 5 najlepszych numerów TSA, 5 nagorszych numerów TSA

Złe Psy: „Forever”
Rok: 2002
Wytwórnia: Metal Mind
Personel: Andrzej Nowak (muzyka, słowa, wokal, gitara), Rafał Rogulski (gitara), Filip Guntzel (bas), Dariusz Świechowski (perkusja)